|
Gdy byłam mała bardzo fascynowały mnie matrioszki. Fakt, że wielka drewniana lala kryła w sobie mnóstwo coraz to mniejszych laleczek wydawał mi się wówczas ekscytujący :) Parę lat temu, będąc w Moskwie, widziałam na targach matrioszki maści wszelakiej, i te w stylu ludowym, i nowoczesne, i z podobiznami polityków lub aktorów. Myślałam, że widziałam już wszystko, dopóki nie znalazłam w interenecie tych pięknie malowanych matrioszek, autorstwa Iriny Troitskiej. Moim zdaniem są urocze, takie baśniowe :) 
|